Menu

Liczy Się Piłka

Piłka nożna, Widzew, Reprezentacja

Królestwo za napastnika

maqnat

Kolejny dzień meczowy w Sercu Łodzi miał zgromadzić na trybunach najmniejsza od czasu otwarcia widownię. Kody zwalniające wysypywały się z przepełnionych grup facebookowych.
Mimo że drugą ligę dopiero poznaję, nie przewidywałem innego wyniku niż zwycięstwo Widzewa przy #P138.

Jak się okazało zarówno kibice tak i piłkarze zaskoczyli mnie. Jedni bardzo pozytywnie stawiając się w liczbie 16800, drudzy niestety negatywnie, remisując mecz ze Zniczem.
Z jednej strony to zaskoczenie, a z drugiej nie da się wygrać:
- po pierwsze wszystkiego;
- po drugie posiadając 1,5 napastnika.
Zapytacie skąd to 1,5 a no prosty rachunek 3 x 0,5. Drużyna myśląca o awansie nie ma klasowego strzelca, egzekutora.

Ale zanim dołączę do chóru wylewającego pomyje na naszych snajperów stanę w obronie jednego z nich.  Dokładnie tego samego którego bronił trener Mroczkowski.
Jedyny napastnik, który pokazuje swoje walory to jest właśnie Robert Demjan.
Od zawsze wiadomo, że nie jest to typ napadziora pędzącego przez pół boiska z piłką i pakującego bramki w sytuacjach sam na sam. Robert to koleś do dokładania nogi, przesuwająca się ściana. Przyjmie, odegra jeśli ma komu, przesunie się za akcją w pole karne, dołoży nogę jak będzie miał do czego. Demjan nie ma u nas z kim tak pograć. Świder oczywiście waleczny chłop, ale prócz waleczności nie ma nic innego. Jeździec bez głowy. Jest takie powiedzenie piłkarskie idealnie pasujące do Demjana i Świderskiego. Lepiej mądrze stać (Demjan), niż głupio biegać (Swider). A Miller? Miller czegoś w tym przysłowiu nie rozumie bo po porostu głupio stoi. Chłopak 10 minut na boisku, mota się jak ryba bez wody, a jak już dostanie piłkę i ją odda to się nagle zatrzymuje. Jakby impuls myślowy musiał z powrotem dotrzeć z głowy do nóg.

Nikt mi już dzisiaj nie wmówi, że Millera zniszczył Franek. Millera zniszczyła czerwona koszulka z herbem Widzewa na piersi. Niestety ale to właśnie głowa Michała nie pozwala mu pokazać pełni możliwości. Koleś nie potrafi odepchnąć Michalskiego, Zuziaka, nawet Falona aby wykonać rzut wolny ze swojej kępki trawy. To jest ewidentny brak charakteru.  Dawno nie grał na swojej  pozycji. I co z tego. Ja też całą zimę nie jeżdżę na rowerze, nie pływam, a wiosną wsiadam i jadę, wskakuję i płynę.
Tym razem nawiąże do drugiej mojej dyscypliny.
W siatkówce jest powiedzenie, że dobry atakujący nie dyskutuje o wystawie, on ją po prostu kończy.
Albo jesteś w czymś dobry, albo szukasz wymówek, że woda za rzadka, że siodełko niewygodne, że wystawa za wysoka, że piłka za miękka, że dawno nie grałem w napadzie...

Charakter za to pokazuje nasz nowy młodzieżowiec. Konrad Gutowski. Chłopach bez żadnego kompleksu pół ligi robi na jeden zwód i bezczelnie oddaje strzały na bramkę przeciwnika, jakby nikt inny na boisku nie istniał. A kto tam w polu karnym wtedy istnieje? Demjan? Nie. Jeszcze nie dobiegł. Świder? Nie. Robi drugie okrążenie wokół pola karnego. Miller? Nie. Rozpoczyna proces myślowy i się zwiesił.

Szczerze to właśnie takich aroganckich młodzieżowców potrzebujemy, którzy w dupie będą mięli wszelką hierarchię boiskową, dzięki czemu gra będzie napędzana, a nie zwalniana w poszukiwaniu…
Właśnie. W poszukiwaniu czego?

Rozgrzeszam Gutowskiego również z piłki meczowej strzelonej w poprzeczkę. Po ostatnim gwizdku sędziego miałem ochotę wejść na boisko i tak zwyczajnie po ojcowsku przytulić chłopaka i mu powiedzieć że nic się nie stało. Ze jeszcze w swojej karierze 100 takich piłek spierdoli ale i kolejne 100 trafi do sieci. Że wciąż ma być taki nieokrzesany i grać na wyobraźni, w przeciwnym razie zatraci to co w swojej grze ma najcenniejszego. Przebojowość
ŁADUJ CHŁOPAKU JAK TYLKO MASZ OKAZJĘ.

Gdyby taką setkę zjebał którykolwiek z naszych napastników, też bym chciał wejść na boisko. Ale nie po to żeby ich pocieszyć, ale po to by upierdolić im te nogi przy samej dupie, by już nigdy nie błaźnili siebie i nas na zielonej murawie.
Dajcie Demjanowi partnera do gry. Dajcie Widzewowi napastnika, a takie mecze jak ten ze Zniczem będziemy oglądać z dużo większym spokojem.

Ku pierwszej lidze.

© Liczy Się Piłka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci