Menu

Liczy Się Piłka

Piłka nożna, Widzew, Reprezentacja

Wstępniaczek

maqnat

Zaczynamy.
Pełni nadziei ale również pełni obaw, zaczynamy drugoligowy sezon.
Jutro o 19:10 ponownie przy al. Piłsudskiego wybrzmi pierwszy gwizdek.

Mimo że, to nie pierwszy raz będę na stadionie, to od momentu odebrania karnetów gorączka zaczyna rosnąć. Nóżka zaczyna chodzić, serce zaczyna mocniej bić i ręce zaczynają się pocić na samą myśl o kolejnym wielkim wyzwaniu przed nami wszystkimi.


Znając moje i Wasze oczekiwania, (zapewne są bardzo podobne) jestem przekonany że to będzie sezon wypełniony chwilami radości ale również smutku. Będzie to sezon pełny uniesień i zmartwień. Po prostu będzie to standardowy sezon kibica Widzewa.
Po serii zwycięstw będziemy mieli w nosie styl w jakim gramy, będziemy wychwalać naszych zawodników aż urosną miana wielkiej lokalnej gwizdy footballu. Może ktoś wpadnie na pomysł by zrobić szalik z jednym z bohaterów?
Gdy nagle przytrafi nam się zremisować zaczną się przemyślenia co poszło nie tak, kto zagrał na tyle źle aby można było zdjąć go z piedestału. A może to trener przekombinował i wystawił obrońcę w ataku?
Nie daj Boże aby odpowiedzią na remis była porażka.
Skończy się sielanka dla wszystkich. Nagle w drużynie pojawią się same niedojdy , patałachy i aby nie używać mocniejszych słów na tym zakończę tę wyliczankę.
Nagle zaczniemy szukać nowego trenera, wyliczać złe podania Zuziaka, ilość zawałów po interwencjach Kostkowskiego czy wytykać Wolańskiemu źle ustawiony mur. Z trybun zaintonujemy uwielbianą przez wszystkich naszych piłkarzy przyśpiewkę „Widzew grać !!! Kurwa Mać !!!" a na konferencjach prasowych od trenerów drużyn przeciwnych usłyszymy to co zwykle:
„To dla nas jedyna szansa zagrać przy tak licznej publiczności”, skończy się to jak zwykle męczarniami z niewiadomym wynikiem końcowym i stwierdzeniem odziedziczonym po poprzednim trenerze „Przeciwnicy grali jakby napili się krwi” wypowiedzianym na wiele sposobów.

Życzę wam dużo spokoju i cierpliwości. Aby najsłabsze ogniwa zawsze były daleko od boiska, aby na murawę zawsze wybiegali najlepsi w danym momencie piłkarze, aby Daniel Mąka jako kapitan nie mówił o zawodnikach  drużyny tylko o kolegach z boiska, aby spotkania „pod zegarem” odbywały się tylko i wyłącznie w radosnej atmosferze.

Ku pierwszej lidze …

© Liczy Się Piłka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci